Jak za darmo uczyć się języków obcych na 13 sposobów

Mówienie po hiszpańsku wychodzi mi całkiem nieźle. Nauczyłem się tego języka na tyle dobrze, że na luzie radzę sobie z niemal każdą sytuacją. Nie straszne mi zamawianie jedzenia w restauracji, pytania o drogę, czy godzinna konwersacja z native speakerem.

Co w tym niespotykanego? Nigdy nie byłem na lekcji hiszpańskiego.

Ile wydałem na naukę hiszpańskiego?

Na naukę tego języka wydałem łącznie ok. 120 zł, chociaż gdybym samodzielnie tworzył fiszki lub poszukał darmowych, zamiast je kupować, to nakłady poniesione na zdobycie tej umiejętności wyniosłyby okrągłe 0 zł.

Czy jestem geniuszem? Kto mnie zna, ten wie, że mi do tego daleko 😉

Na tym gifie liczę, ile wydałem na naukę hiszpańskiego. No dobra, tak naprawdę to Jim Halpert z The Office, ale też chciałbym taki wypasiony zegarek z kalkulatorem.

Jestem za to chodzącym przykładem na to, że każdy może się nauczyć języka obcego praktycznie za darmo. W tym artykule prezentuję 13 skutecznych sposobów na opanowanie języka bez żadnych nakładów finansowych.

Główna inwestycja w naukę języka to czas

Wiele osób uważa, że na naukę języka trzeba mieć pieniądze. Być może w przeszłości jedyną drogą były płatne korepetycje, drogie książki czy kursy. Ale dzisiaj sposobów na opanowanie obcej mowy jest o wiele więcej.

Trzeba przyznać, że mamy szczęście, bo żyjemy w czasach bez precedensu, jeśli chodzi o dostęp do darmowej wiedzy. Jeśli tylko poświęcisz kilka minut, to za pośrednictwem Google i YouTube znajdziesz informacje na praktycznie każdy temat. Darmowych materiałów do nauki języka obcego jest więcej, niż będziesz kiedykolwiek w stanie przerobić. Zresztą sam wpisz w Google “learn spanish” i spójrz na listę 1 380 000 000 wyników.

To oznacza, że języka możesz się nauczyć za darmo, lub wydając niewiele. Najważniejszą zmienną w równaniu nie są tutaj pieniądze, ale czas i energia, jakie jesteś skłonny zainwestować.

Bez cienia wątpliwości kluczową cechą charakteru jest tutaj upór. Musisz konsekwentnie i regularnie poświęcać czas na naukę. To godziny spędzone na wkuwaniu słówek, ćwiczeniach z gramatyki, słuchaniu i mówieniu budują językowe umiejętności.

Płatne zajęcia mogą przyspieszyć Twój progres, ale to zawsze jedynie dodatek do pracy, którą musisz wykonać samodzielnie, w domowym zaciszu. Same korepetycje czy kursy nie wystarczą, a w dodatku mogą Cię słono kosztować.

Sposoby na darmową naukę języka obcego

Wracając do meritum – jak właściwie nauczyć się języka obcego za darmo?

Przez ostatnie 4 lata nauki hiszpańskiego przetestowałem i odkryłem kilkanaście skutecznych sposobów i skrótów. Możesz z nich skorzystać już dzisiaj, i to całkowicie za darmo.

Sposób #1: Chodź na wymiany językowe

Nie trzeba być geniuszem, żeby wykminić, że znajomość języka obcego to przede wszystkim umiejętność komunikacji werbalnej. Ale zaskakująco wiele osób ma problem ze słuchaniem i mówieniem.

Kiedy zaczynasz uczyć się języka, możesz dość szybko poczuć pewność siebie, bo podstawowe słówka, zwroty i reguły gramatyczne zazwyczaj łatwo wchodzą do głowy. Czasem pojawia się nawet myśl, że nauka języka obcego wcale nie jest taka trudna, jak mówią. Ale wtedy następuje brutalna weryfikacja, bo spotykasz native speakera i nagle zapominasz języka w gębie. Pewność siebie pęka jak mydlana bańka.

Na szczęście jest na to remedium. W dużych miastach nie brakuje darmowych wymian językowych, które oferują przyjazne środowisko do konwersacji w obcym języku.

Tego typu spotkania mają zazwyczaj podobny przebieg. Weźmy na przykład meetup dla osób mówiących po angielsku i hiszpańsku. Po prostu pojawiasz się na miejscu, dołączasz do stolika lub grupy osób, i rozmawiacie po angielsku przez pół godziny. Wtedy następuje zmiana języka i przez kolejne 30 minut porozumiewacie się wyłącznie po hiszpańsku. Czasem formuła spotkań jest otwarta i aktualnie obowiązujący język nie jest narzucany z góry. 

Jeśli czujesz się zagubiony lub wstydzisz się zagadać do nowych osób, to organizatorzy zazwyczaj wyciągają pomocną dłoń i przedstawiają Cię stałym bywalcom.

Moje doświadczenia z wymianami językowymi są pozytywne. Zazwyczaj uczestnicy są niewiarygodnie cierpliwi – nauczyciele z polskich szkół powinni się od nich uczyć. Nikt Ci nie przerywa, kiedy walniesz okropnego babola. Nikt się z Ciebie nie śmieje, bo każdy na spotkaniu wie, że dopiero stawiasz pierwsze kroki. No i ma świadomość, że za chwilę mógłbyś się zrewanżować nieprzyjemnym komentarzem, gdy będziecie rozmawiać w Twoim języku.

Gdybym miał wskazać kluczowy moment w mojej nauce hiszpańskiego, to byłby to okres, kiedy 1-2 razy w tygodniu pojawiałem się na wymianie językowej. To dało mi pewność siebie w mówieniu, którą trudno byłoby mi wyrobić gdzieś indziej.

Wymiany językowe są zazwyczaj bezpłatne. Miłym gestem jest zamówienie czegoś na barze, ale zwykle nie jest to wymagane.

Sposób #2: Słuchaj podcastów

Podcasty wyrastają jak grzyby po deszczu i są fantastycznymi, darmowymi materiałami do nauki. Niekoniecznie musisz słuchać audycji typu “nauczmy się angielskiego”. Absorbowanie podcastów z jakiegokolwiek interesującego Cię obszaru zda egzamin.

W moim przypadku wszystko co związane z przedsiębiorczością, marketingiem, analityką czy piłką nożną jest interesujące, więc regularnie słucham kilku podcastów w języku obcym z tych właśnie dziedzin.

Jeśli chodzi stricte o naukę hiszpańskiego, to uwielbiam podcast Hoy Hablamos. Jest darmowy, nagrany w dobrej jakości, a odcinki są ciekawe i angażujące. No i pojawia się codziennie od poniedziałku do piątku (!).

Jestem przekonany, że z łatwością znajdziesz podobne podcasty po angielsku, francusku, włosku czy niemiecku.

Sposób #3: Włącz TV lub radio

Ten sposób można szczególnie łatwo wykorzystać, gdy przebywasz za granicą. Ale będąc w Polsce możesz też znaleźć stacje TV lub radiowe, które nadają przez Internet.

Generalnie ta technika jest podobna do podcastów, ale nieco trudniejsza. Znacząca różnica jest taka, że wybierając podcast mniej więcej wiesz, jaki będzie jego temat. Masz o wiele mniej kontroli nad tym, o czym będzie mowa. To trudne, ale dobre ćwiczenie, bo nagle musisz sobie poradzić z rozszyfrowaniem słów i wyrażeń, których się absolutnie nie spodziewasz.

Poziom ekspert? Włącz program w jego połowie i spróbuj się zorientować, o czym rozmawiają prowadzący. Wywiady są świetne, bo są zwykle zbliżone do naturalnej, prawdziwej rozmowy.

Sposób #4: Dużo czytaj

Kiedy myślimy o czytaniu w języku obcym, najczęściej do głowy przychodzą nam popularne w danym kraju tytuły prasowe. Warto tę opcję wypróbować, ale jeśli bieżące wydarzenia polityczne czy gospodarcze niekoniecznie Cię interesują, to przecież innych stron w sieci jest cała masa.

Czytać możesz o czymkolwiek – niech to będzie piłka nożna, quidditch, walki żuków, filmy czy rzeźbienie w mydle. Znajdziesz wszystko.

Spróbuj nawet teraz. Poszukaj w Google serwisu tematycznego z dziedziny, o której zwykle czytasz po polsku. Wynotuj słówka, wrzuć je później w aplikację do fiszek i gotowe – właśnie nauczyłeś się nowego słownictwa za darmo.

I co najlepsze, nie korzystałeś z nudnego, oficjalnego podręcznika, ale z prawdziwego języka, który na co dzień czytają native speakerzy.

Sposób #5: Zerknij na YouTube

Na YouTube są tysiące wideo na każdy temat, więc nauka języków nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Wysokiej jakości kanałów skupionych na szlifowaniu języków obcych nie brakuje.

Podobnie jak w przypadku podcastów, nie musisz ograniczać się tylko do filmików stricte o nauce danego języka. Warto eksplorować różne typy treści – byleby były nagrane w języku, którego chcesz się nauczyć. Przykładowo ja lubię oglądać wywiady z hiszpańskimi piłkarzami.

Gdy następnym razem przyłapiesz się na oglądaniu wideo na YouTube na jakikolwiek temat, to spróbuj znaleźć odpowiednik w języku obcym. Upieczesz wtedy dwie pieczenie na jednym ogniu, bo nie dość, że dowiesz się czegoś nowego na interesujący Cię temat, to przy okazji poćwiczysz język obcy.

Sposób #6: Zainstaluj aplikację Tandem

Tandem to darmowa aplikacja mobilna, dzięki której możesz się połączyć z innymi osobami uczącymi się języków obcych. To coś na kształt wymiany językowej w Twojej kieszeni.

Z poziomu aplikacji możesz pisać lub dzwonić (głosowo i w formie wideo). To ułatwa sprawę, bo nie musisz się umawiać na konkretną godzinę czy przesiadać na inną aplikację (jak Skype czy Google Hangouts).

Tandem ma też genialną opcję sugerowania poprawek. Jeśli wyślesz komuś wiadomość, to ta osoba może odesłać Ci tekst z poprawkami. Fantastyczny sposób na poprawę znajomości słówek i gramatyki.

Sposób #7: Korzystaj z fiszek

Kluczowym aspektem nauki języka obcego jest opanowanie słownictwa. Jeśli nie znasz wystarczająco dużo słówek, to znajomość gramatyki Cię nie uratuje. Stawianie słownictwa jako priorytetu mnie nigdy nie zawiodło.

Najszybszą i najwygodniejszą metodą nauki słówek są według mnie fiszki. Dostępne są zarówno w wersji papierowej, jak i cyfrowej.

Istotną zaletą fiszek jest ich elastyczność. Przejrzenie jednego słówka zajmuje nie więcej niż 20 sekund, więc łatwo możesz dopasować długość nauki do ilości czasu, jaką dysponujesz w danym momencie. Niezależnie od tego czy masz 3 minuty, bo czekasz w kolejce, czy może przez pół godzny jedziesz autobusem, zawsze masz możliwość przećwiczenia przynajmniej kilku słówek.

Moja rekomendacja to zaopatrzenie się w aplikację mobilną do fiszek. Podejrzewam, że masz ze sobą smartfona przez 99% czasu, a to umożliwia Ci naukę w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Na start świetna jest darmowa aplikacja Anki, która działa w przeglądarce, na komputerze i na telefonach z Androidem lub iOS.

Sposób #8: Niech fiszki będą widoczne

Otoczenie ma ogromny wpływ na nasze zachowanie i nawyki. Warto więc w taki sposób na nie wpłynąć, żeby wspierało Twoje cele – na przykład naukę języka obcego.

Temat jest szeroki, ale chciałbym się podzielić z Tobą jednym prostym sposobem, dzięki któremu poprawisz regularność nauki. Być może jest to oczywiste, ale ja wpadłem na to rozwiązanie dopiero jakiś czas temu.

Gdy korzystasz z aplikacji mobilnej do fiszek, to umieść ją na pulpicie lub na ekranie startowym smartfona. Idąc o krok dalej, zredukuj liczbę ikon i widgetów, aby w ten sposób skrót do fiszek był jeszcze mocniej rzucał się w oczy.

Gwarantuję Ci, że jeśli ikona Facebooka czy maila będzie domyślnie ukryta, a po każdym odblokowaniu telefonu zobaczysz skrót do fiszek, to o wiele częściej będziesz uczyć się słówek.

Niektórzy preferuję naukę z wykorzystaniem książek i papierowych fiszek. Tutaj też można się pokusić o pewne usprawnienia – czyli o trzymanie materiałów w widocznym miejscu. Zamiast chować fiszki w szufladzie, zostaw je na biurku czy szafce nocnej. Pomoże Ci to w budowaniu nawyku uczenia się.

Sposób #9: Wykorzystaj moc Google Translate

Życie jest zbyt krótkie, żeby je spędzać na nudnym kopiuj-wklej. Dlatego gdy potrzebujesz przetłumaczyć sporą ilość słówek, ten trick zaoszczędzi Ci godziny.

Wypróbuj teraz. Otwórz nowy arkusz w Google Sheets i wykorzystaj formułę GOOGLETRANSLATE().

Dzięki niej możesz automatycznie przetłumaczyć setki słów, zamiast pojedynczo wpisywać je w translator.

Mam świadomość tego, że Google Translate daleko do ideału. Narzędzie czasem myli kontekst lub zwraca pokraczne tłumaczenie. Ale biorąc pod uwagę fakt, że jest szybkie i darmowe, to nadal można je z powodzeniem wykorzystać w nauce języka.

Gdy następnym razem będziesz przerabiać tekst w języku obcym, skorzystaj z tej sprytnej formuły. Wypisz nowe słówka, przetłumacz je automatycznie, a później wyeksportuj plik w formacie .csv. Po co? To proste – taki plik zaimportujesz na przykład do Anki i będziesz mieć gotowe fiszki. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak regularnie je powtarzać.

Sposób #10: Znajdź partnera do konwersacji 1 na 1

Wymiana językowa w formacie 1 na 1 to ciekawa alternatywa dla większych spotkań, zwłaszcza dla osób, które niezbyt dobrze odnajdują się w tłumie. Spokojna atmosfera rozmowy w cztery oczy sprawia, że łatwiej się otworzyć i zacząć mówić.

Takie rozwiązanie ma dodatkowy plus. Jeśli – podobnie jak ja – nie należysz do najbardziej zdyscyplinowanych osób w tym kraju, to posiadanie partnera do konwersacji w języku obcym ma pozytywny wpływ na regularność nauki. Znalezienie wymówki przed pójściem na wymianę językową jest zdecydowanie zbyt łatwe. Ale jeśli umówisz się z kimś konkretnym na spotkanie, to raczej nie chcesz zawieść oczekiwań tej osoby – o ile faktycznie coś pilnego Ci nagle nie wyskoczy.

Gdzie rozglądać się za partnerami na wymiany językowe 1 na 1? Szukaj grup dla wymian językowych oraz społeczności expatów na Facebooku lub Meetup.com. Takie wydarzenia są lokalne, więc nie umieszczam tutaj konkretnej listy, bo zajęłaby zbyt dużo miejsca.

Sposób #11: Mów do siebie

Najpopularniejszym problemem wśród osób uczących się języka obcego jest blokada przed mówieniem. Nawet gdy ktoś jest na wystarczająco dobrym poziomie, aby rozumieć praktycznie wszystko, co słyszy, to z jakiegoś powodu brakuje mu pewności siebie, aby się wypowiedzieć.

Strach przed popełnieniem błędu jest normalną rzeczą i chyba nie ma takiej osoby, która by się z nim nie zmagała. Ale jeśli chcesz opanować angielski, hiszpański czy jakikolwiek inny język, musisz pokonać tę barierę. W przeciwnym wypadku setki godzin spędzone na nauce pójdą w dużej mierze w błoto.

Jak się przemóc? Jest na to prosty i darmowy sposób. Trzeba po prostu… mówić do samego siebie.

Zapewniam Cię, że jeśli chcesz poprawić wymowę i płynność wypowiedzi, to jest to najlepsze z dostępnych ćwiczeń. To jak monolog, który normalnie wygłosiłabyś przed innymi ludźmi, ale z tą subtelną różnicą, że ich nie ma. Więc nikt nie będzie Cię oceniać. Także mega luzik – arbuzik.

To nie koniec zalet. Mówiąc do siebie możesz sobie ględzić o czymkolwiek zechcesz. Nie musisz się przejmować tym, czy kogokolwiek to interesuje, bo nikt Cię nie słucha.

Jeśli to ćwiczenie wydaje Ci się dziwne, to pamiętaj, że światowej klasy mówcy godzinami ćwiczą w samotności swoje wystąpienia, gadając do lustra czy do gangu świeżaków (no dobra, mówcą nie jestem, ale ćwiczyłem w taki sposób). I nikt mi nie zarzucił, że jestem chory psychicznie. Tak więc gadaj do siebie w obcym języku – to normalne.

Sposób #12: Nagrywaj się

Jak już się oswoisz z mówieniem do siebie samego, to kolejnym poziomem trudności jest nagrywanie własnych monologów.

Scharakteryzowanie tego ćwiczenia jako niełatwego byłoby lekceważące. To jest naprawdę trudne, bo prawdopodobnie nie jesteś przyzwyczajony do własnego głosu, więc przed odsłuchaniem nagrania i w jego trakcie pojawi się dyskomfort. Zaciśnij zęby i przetrwaj – przyzwyczaisz się szybciej, niż myślisz 🙂

Warto się nagrywać i odsłuchiwać, bo w ten sposób sprawnie wyłapiesz błędy w wymowie czy momenty, kiedy się zacinasz, wahasz albo powtarzasz. A kiedy wiesz, gdzie się potykasz, to masz informację zwrotną o tym, nad którymi aspektami popracować, żeby podnieść swoje umiejętności językowe.

I to wszystko za darmo, bo przecież każdy ma dziś mikrofon – jeśli nie w laptopie, to w telefonie. Do dzieła!

Sposób #13: Pisz, dużo pisz

O ile nie jesteś miłośnikiem przeraźliwej, długiej ciszy w rozmowie, to konwersacja w języku obcym będzie od Ciebie zawsze wymagać pełnego skupienia i szybkiej reakcji. A to prowadzi do bezpiecznych rozwiązań – czyli używasz raczej prostych wyrażeń i konstrukcji, opierając je o słówka, które znasz już bardzo dobrze. W ten sposób trudno się rozwinąć.

Pisanie z kolei daje Ci o wiele więcej czasu i przestrzeni do przemyślenia wypowiedzi. Możesz eksperymentować z konstrukcjami gramatycznymi, na spokojnie poszukać w Internecie ciekawych idiomów czy wykorzystać nieznane do tej pory synonimy. Jeśli zdanie nie wygląda dobrze, to nikt Ci nie zabroni edytować je tyle razy, ile trzeba.

Na początku artykułu wspomniałem, że kwintesencją znajomości języka obcego jest umiejętność werbalnej komunikacji. Podtrzymuję tę tezę, ale zwracam uwagę na fakt, że trudno rozwinąć się w mówieniu, jeśli wcześniej nie przećwiczysz nowych słów i sformułowań w formie pisanej.

Pisanie jest szczególnie ważne, gdy jesteś na średnio-zaawansowanym poziomie i czujesz, że Twoja nauka języka stanęła w miejscu. Łapiesz się na tym, że w kółko korzystasz z tych samych słówek i schematów. Poświęć czas na pisanie, a otworzysz się na świeże rozwiązania. Mogę tutaj posłużyć za przykład, bo tego bloga piszę też po angielsku, dzięki czemu moja znajomość tego języka zdecydowanie się poprawiła przez ostatnie kilka miesięcy.

Podsumowanie

Jeśli usłyszysz od kogoś, że nie ma pieniędzy na uczenie się języka obcego, to podeślij mu proszę ten artykuł. Sposobów na naukę języków za darmo jest mnóstwo. A materiałów dostępnych bezpłatnie jeszcze więcej.

Kluczową rolę odgrywają Twój upór, dyscyplina i czas zainwestowany w naukę. Pieniądze mogą nieco przyspieszyć naukę języka obcego, ale są rzeczą drugorzędną.

Autor | Damian Rams

W dzień analityk-prywaciarz, wieczorami bloger. Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy. Na blogu dzielę się technikami, które pomogą Ci efektywniej rozwijać umiejętności.

5 comments

  1. Ad 9.

    Ja zacząłem korzystać z tej Twojej porady, dziękuje za nią, ale w zmodyfikowanej wersji, tzn.

    1) Nie uczę się słówek ale krótkich zdań w proporcji 80:20, czyli jeśli zdanie składa się z 5 elementów to 4 elementy są znane, a 1 nie (orientacyjnie). Tłumaczenie Google Translate jest o wiele lepsze dla całych zdań w porównaniu do słówek wyrwanych z kontekstu.

    2) Używam dodatku do Anki https://ankiweb.net/shared/info/111623432 i generuje korzystając z Google Translate audio do uczonego języka, jest całkiem dobrej jakości przynajmniej do amerykańskiego którego się uczę. Wada to są dostępne tylko głosy kobiece :). Nie wiem jak dla innych języków to wygląda z jakością.

    A czemu się nie warto uczyć słówek zamiast zdań, to polecam dwa linki:

    1) Co powoduje „wkucie” wszystkich słówek w danym języku https://sekretypoliglotow.pl/nauka-slowek/

    2) Jak uczyć się słownictwa https://sekretypoliglotow.pl/sp-003-jak-uczyc-sie-slowek/

    • O, to jest super pomysł, chociaż wymaga więcej wysiłku przy dodawaniu słówek. Przetestuję u siebie 🙂

      • Fajnie 🙂 a czy więcej pracy, myślę że paradoksalnie nie, bo przeważnie zdania biorę z internetu lub z podkreśleń na Kindla (te po prostu kopiuję gdy zbierze ich się trochę i przegram ten plik *.txt na komputer). Widziałem też dla papierowych książek takie ręczne skanery w kształcie korektorów czy zakreślaczy.

        Workflow wygląda następująco:

        1) Widzę interesujące mnie zdanie w postaci cyfrowej (na komputerze). Nie czytam na smartfonie (staram się mało go używać)

        1a) Jak jestem online to odpalam arkusz i wstawiam zdanie w języku docelowym (np. angielskim) w kolumnę B, czasami je modyfikuje, skracam itp.

        1b) Gdy jestem offline robię to samo w lokalnym arkuszu.

        2) Co jakiś czas scalam te arkusze w jeden i wstawiam Twoją formułę dla Google Translate w kolumnę A. Dzięki temu mam fiszki „zdanie polskie (lub znane) -> zdanie obce”.

        3) Importuję to do Anki do odpowiedniego „decka” (mam Anki po angielsku) na komputerze.

        4) Wchodzę w decka klikam Browse, zaznaczam wszystkie fiszki i odpalam HyperTTS -> Add Audio (Collection): Preset 1 – zdefiniowany wcześniej.

        5) Czekam chwilę aż się wygeneruje audio dla wszystkich fiszek, robię synca bazy ze smartfonem i WWW i tyle.

        Aha. Moje ustawienia są takie:

        1) Format fiszki to (w sensie pola to 1. Front, 2. Back, 3. Sound – to pole dodałem)

        2) Postać fiszki to (Card template) dla Back Template jest taki (pozostałych nie zmieniałem):

        { { FrontSide } }

        { { Back } }

        { { Sound } }

        Dla { i Add Audio (Colection) to po kolei:

        1) Source -> Source Field: Back

        2) Target ->

        2a) Target Field: Sound (to te nowe pole w templacie fiszki które dodałem)

        2b) Text and Sound Tag Handling -> Sound Tag only (bo tekst mam już w polu Back)

        2c) Existing Sound Tag Handling -> Remove other sound tags (bo inaczej każde ponowne generowanie doda kolejną kopię audio)

        3) Voice Selection:

        3a) Voice Filters -> All i Reset

        3b) Voice -> Wybieram odpowiedni dla języka w polu fiszki Back

        3c) Selection Mode -> Single

        Zapisuję Preset (niestety nie można mu chyba nadać dowolnej nazwy) i klikam Apply to Notes, co powoduje wygenerowanie na nowo audio dla wszystkich wcześnie zaznaczonych fiszek.

        I tyle, nie wiem czy są jakieś limity po stronie Google Translate, na razie działa 🙂

  2. Hmm, widzę że obcięło formatowanie HTML 🙁

    Edit dla: „Dla { i Add Audio (Colection) to po kolei:”
    Powinno być „Ustawienia dla HyperTTS -> Add Audio (Colection).

    Edit dla: „2) Postać fiszki to (Card template)” dokładnie jak to pole template wygląda u mnie jest tu -> https://pastebin.com/zr7pCHS5

  3. Aha, i jak widzę nie warto za każdym razem generować na nowo audio wystarczy w Browse w pole search wpisać

    deck:current sound:

    To znajdzie w bieżącej talii wszystkie fiszki bez audio.

    Alternatywnie można zastosować:

    added:1

    To znajduje wszystkie dodane dziś.

    Więcej o szukarce na https://docs.ankiweb.net/searching.html

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: