Jak się uczyć gdy nie masz czasu

Brak czasu to najpopularniejsza wymówka, żeby czegoś nie zrobić. Najczęściej wykorzystujemy ją, żeby tylko czasem nie zabrać się za coś trudnego (ale ważnego).

Dobra wiadomość jest taka, że nawet jeśli faktycznie cierpisz na chroniczny brak czasu, to wciąż możesz codziennie zdobywać nową wiedzę i umiejętności.

Czy naprawdę nie masz czasu na naukę?

Pomyśl o tym przez chwilę. Kiedy ostatnio ktoś Ci powiedział, że nie ma czasu oglądać najnowszego serialu na Netflixie? Dobrą chwilę temu, prawda?

Z pewnością masz za to znajomych, którzy nigdy nie mogą wygospodarować chwili na naukę francuskiego, programowania czy czegokolwiek innego. I kończy się na gadaniu.

Okazuje się, że problem zazwyczaj nie leży w braku czasu, tylko w naszych decyzjach. Chcielibyśmy sekretnego sposobu, dzięki któremu nauka trudnej umiejętności staje się tak prosta jak zamówienie podwójnej pepperoni.

Potrzeba ogromnej samodyscypliny, żeby wyłączyć telewizor i zabrać się za naukę lub ćwiczenia.

Ale uczenie się przez zaledwie 5 minut dziennie jest wykonalne, prawda?

Poświęć 5 minut dziennie

5 minut dziennie. Na początku potrzebujesz tylko tyle. Każdy ma 5 minut dziennie. Jeśli wykorzystasz nawet tak krótką chwilę na naukę codziennie, przez 4-6 tygodni, to wyrobisz w sobie trwały nawyk.

To będzie Twój fundament, który w przyszłości będziesz mógł łatwo rozbudować, poszerzając okienko na naukę do 15, 30 czy 60 minut.

Najtrudniej jest zacząć. Zmiana przyzwyczajeń jest zwykle okupiona wysiłkiem. Dlatego nie sugeruję rzucania się na głęboką wodę. Zacznij od 5 minut dziennie. Będzie Ci łatwiej zacząć i wytrwać w nowym postanowieniu.

Jak znaleźć 5 minut w zapchanym kalendarzu

Podejrzewam, że rano zwykle się spieszysz. Wstajesz zbyt późno (bo wciskanie drzemki w telefonie to dziś sport narodowy w każdym zakątku świata i Polska nie jest tu wyjątkiem). Nie masz czasu nawet na śniadanie. Jak mógłbyś niby znaleźć tutaj 5 minut na naukę?

To wcale nie jest takie trudne. Gdy myjesz zęby i się ubierasz, puść sobie podcast. To też forma uczenia się. Na pewno wyjdziesz na tym lepiej, niż słuchając od rana wiadomości lub oglądając telewizję śniadaniową.

Pomyśl też o tym ile razy w ciągu dnia automatycznie sięgasz po smartfona i lądujesz na Facebooku czy Instagramie. Jeśli spędzasz z telefonem godzinę dziennie, to ograniczenie tego czasu o 5 minut, które pójdą na naukę, powinno być proste.

Następnym razem, gdy poczujesz chęć przejrzenia mediów społecznościowych, odpal najpierw aplikację z fiszkami i naucz się kilku nowych słówek. To tyle. W ten sposób zaczniesz budować pozytywny nawyk.

A przez resztę dnia możesz bez poczucia winy scrollować do woli Facebooka.

Miejsca i okoliczności do szybkiej nauki

Zastanów się nad krótkimi momentami bezczynności w trakcie dnia. Każdy z nas jest na nie skazany. Tracisz kilka minut tu i tam, między innymi gdy:

  • Czekasz w kolejce
  • Jesz w samotności
  • Jesteś w kiblu
  • Podgrzewasz jedzenie w mikrofalówce
  • Dojeżdżasz do pracy
  • Robisz zakupy
  • Zmywasz naczynia
  • Sprzątasz
  • Wstawiasz i wywieszasz pranie

Całkiem sporo aktywności. W sumie mogą Ci zająć kilka lub kilkanaście godzin tygodniowo. Te zajęcia nie wymagają myślenia, więc możesz zająć swój mózg czymś ciekawym.

Jeśli tylko masz wolne ręce, to możesz się czegoś uczyć na telefonie (chociażby ze wspomnianych fiszek).

Podcasty i audiobooki Ci pomogą

No dobra, ale co w przypadku, gdy dłonie trzymasz na kierownicy albo kroisz pomidora? Możesz skorzystać z cudownego zmysłu, jakim jest słuch.

Ostatnie lata to prawdziwy wysyp podcastów. W Polsce mamy setki, jak nie tysiące audycji na różne tematy. To masa wiedzy dostępnej całkowicie za darmo. Rekomendacji możesz poszukać na grupie FB W ruchu słucham podkastów.

Słuchanie podcastów w języku obcym jest jeszcze lepsze, bo przy okazji ćwiczysz umiejętności językowe.

Ten przykład jest mi bliski, bo przez długi czas nie potrafiłem znaleźć czasu na słuchanie po hiszpańsku. Pewnego dnia zamiast znów włączać ulubiony album podczas podróży do biura, odpaliłem podcast. Odcinki miały około 20 minut, czyli tyle, ile zajmował mi wtedy spacer do coworku. Tej decyzji zawdzięczam to, że całkiem nieźle rozumiem teraz native speakerów.

Istotny jest tu fakt, że w drodze powrotnej do domu na słuchawkach miałem już ulubioną muzykę. Wierzę w to, że nie powinniśmy się zajeżdżać i mieć obsesji na punkcie bycia produktywnym przez cały czas. To prosta droga do wypalenia – no bo czym jest życie składające się wyłącznie z obowiązków? Czas na zabawę też być musi.

Ale czas wolny smakuje o wiele lepiej, gdy masz poczucie, że poświęciłeś nawet te 5 minut na naukę czegoś nowego.

Podsumowanie

Nieważne, jak napakowany jest Twój kalendarz, zawsze znajdą się w nim momenty bezczynności. Zwykle 1-2 godziny dziennie, o ile nie więcej.

Jeśli masz wrażenie, że absolutnie nie masz czasu na naukę nowych rzeczy, to poświęć tylko 5 minut dziennie. Każdego dnia. Będziesz zaskoczony tym, jak łatwo wyrobisz w sobie nawyk uczenia się.

Zdjęcie autorstwa Marius Mann z Pexels

Autor | Damian Rams

W dzień analityk-prywaciarz, wieczorami bloger. Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy. Na blogu dzielę się technikami, które pomogą Ci efektywniej rozwijać umiejętności.

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: